na podstawie poematu
Karola Wojtyły scenariusz, reżyseria Jarosław
Fedoryszyn
HIOB
Reżyseria Jarosław Fedoryszyn Scenografia
i kostiumy Alla Feoryszyna
zasł. artystka Ukrainy, muzyka Miron Dacko
Obsada: Tatiana Tkaczenko, Natalia Marczak, Petro
Mykytiuk, Woldymir Gubanov, Yaroslav Fedoryshyn / Wolodymir
Chuchonkin, Evgenij Pietrov, Nazar Lis, Jurij Filipczuk
Widowisko plenerowe
pt. Hiob oparty
jest na poemacie Karola Wojtyły,
Papieża Jana Pawła II. Nie jest ono wiernym przeniesieniem spektaklu teatralnego z sali
na ulicę. Woskresinnia z właściwym sobie rozmachem
sięga po typowe dla ulicznego teatru środki ekspresji, olbrzymie
drabiny, jeżdżące wehikuły, ogień i efekty pirotechniczne. Z intymnego spektaklu w przestrzeni
zamkniętej, poruszającego i wzruszającego pozostaje
jedynie opowieść tutaj wzbogacona
w widowiskowe środki teatralne i przemieniona w wielkie widowisko. Także tutaj idea przedstawienia dotyka relacji między Bogiem a człowiekiem - linearnej zależności kiedy Bóg daje i Bóg zabiera.
Dla XIX-wiecznego francuskiego pisarza Gustawa Flauberta
biblijna Księga Hioba była najpiękniejszym poematem
świata. Wcześniej poruszyła mocno Woltera i Byrona. W
podobnej tonacji o swoim żalu do Boga pisał nasz Jan
Kochanowski w Trenach. Współczesny francuski pisarz i
filozof Francoise Chirpaz w swojej interpretacji tego
dzieła dał podtytuł
Poemat nadziei, bo jego zdaniem owa księga sprawia, że
"zatrzymujemy się nad przepaścią rozpaczy "Woskresinnia
opowiada o Hiobie, którego Bóg doświadcza cierpieniem,
by upokorzyć szatana.
To
opowieść pełna zwątpień, niepewności, odruchów
buntu i nadziei. Jasny i widowiskowy charakter
spektaklu pomaga aktorom wyrazić Boską wierność
dla tych którzy są mu posłuszni
Widowisko trwa 60 minut
.
RECENZJE
Hiobowy
początek Konfrontacji.
XXXIV Opolskie
Konfrontacje Teatralne "Klasyka Polska"
rozpoczęły się czwartkowego wieczoru 16 kwietnia
pozakonkursowym spektaklem "Hiob" wystawionym
przez lwowski Teatr Woskresinnia. Przedstawienie
było o tyle osobliwe, że odbyło się na opolskim
rynku, co przyciągać mogło publikę niekoniecznie
zainteresowaną teatrem. Także forma spektaklu
mogła być o wiele bardziej swobodna od tej, z
jaką amator teatru ma do czynienia na co dzień.
(...)Wrażenie robić w tym
przypadku mogły słowa bardzo sugestywnie wypowiadane przez
lektora (...) oraz muzyka, również bardzo dopasowana do klimatu
występu, raz czysto etniczna, innym razem rysująca się już jako
kompozycje stricte folktroniczne, abstrakcyjne, bądź
eksperymentalne, ale umiejętnie w samą sztukę wplecione, dobrze z
nią korespondujące, oraz zmysłowo ją ubarwiające. Pochwalić należy
również efekty świetlne, niezależnie od tego czy były to race, czy
zimne ognie, pochodnie, albo „płonące kielichy”. Wydawało się, że
chłodny, momentami porywisty wiatr był sprzymierzeńcem Ukraińców
tego wieczoru, co pozytywnie wpłynęło na odbiór całości.
Piotr Hamedinger
, Dziennik Teatralny Katowice 18 kwietnia 2009
Za nami pierwszy oficjalny dzień 34
Opolskich Konfrontacji Teatralnych. "Oficjalny" bo, choć pierwszy
spektakl konkursowy odbył się niemal dwa tygodnie temu w Bydgoszczy,
wczoraj na rynku w Opolu, nastąpiło uroczyste otwarcie
konfrontacji. Zainaugurowano je przedstawieniem "Hiob"
według poematu Karola Wojtyły w wykonaniu Lwowskiego Teatru
Woskresinnia.
Radio
Opole
17.04.2009
Poruszający "Hiob" z lwowskiego Teatru Woskresinnia , pokazany
na opolskim Rynku, zainaugurował w czwartek XXXIV Opolskie
Konfrontacje Teatralne - Klasyka Polska.
Lwowskie przedstawienie jest ascetyczne w formie, lecz bardzo
wymowne i poruszające. Symboliczna scenografia, aktorzy na
szczudłach, gest, ruch, żywy ogień i przejmujące śpiewy cerkiewne
budują niezwykłą atmosferę.Nowa Trybuna Opolska 17.04.2009
Misterium światła, dźwięku i
obrazu w scenerii coraz bardziej pochłanianych przez mrok
kazimierskich kamieniczek. Hiob wg młodzieńczej sztuki Karola
Wojtyły w wykonaniu Lwowskiego Teatru Woskresinnia 24 lipca
zainaugurował Festiwal Kazimierskie Inspiracje 2009.
Na tle Fary stoi na Rynku 6
konstrukcji osłoniętych pakowym papierem. Nad Kazimierzem powoli
zapada zmrok. Powoli zaczyna się spektakl. Zapalają się ognie, po
rynku snuje się kadzidlany dym. Odgłosy burzy. Konstrukcje ożywają,
wyłaniają się z nich postacie na szczudłach ubrane w widmowe szaty.
Niczym orszak żebraków – przecież: „Dał Pan i zabrał Pan” – człowiek
sam z siebie nie ma nic. Orszak ten niczym chór w tragedii greckiej
cały czas towarzyszy bohaterom spektaklu. Jest świadkiem szczęścia,
a wkrótce dramatu Hioba – utraty majątku, śmierci dzieci, i zmienia
się w chór żałobników, który mimo rozpaczy głosi jednak nadzieję:
"wiarę umacniaj i kaj się, i tylko tak oczyścisz duszę". Jutowe
kostiumy wzbogacają tkaniny białe, czerwone czy czarne wzmacniając
tym samym dramaturgię akcji.
Scenografia – podobnie jak kostiumy przygotowana pod kierunkiem Ałły
Fedoryszyny – jest równie ascetyczna. To tylko proste drabiny, które
są i drogą Hioba do szczęścia i jego gościnnym domem –ze stołem
nakrytym białym obrusem – by wkrótce przekształcić się w miejsce
odarte z bogactw. Stają się w końcu krzyżem Chrystusa i grotą
objawienia, w której pojawia się postać Maryi (?).
„Hiob” Karola Wojtyły w interpretacji Jarosława Fedoryszyna
akcentuje ponadczasowość starotestamentowej historii. Próbując
zgłębić tajemnicę cierpienia Hioba boleśnie dotkniętego przez Los,
opowiada o relacjach: Bóg – człowiek w sytuacji: „Dał Pan i zabrał
Pan”. Przytłaczany kolejnymi nieszczęściami bohater widzi nagle
Chrystusa i odkrywa sens ofiary. Pozostaje więc wierny Bogu. Mimo
wszystko.
Baczcie czasu hiobowego, baczcie czasu doświadczenia... Spektakl nie
pozwala nam zapomnieć o ponadczasowości hiobowej historii. Niesie
jednak wiarę, że świat zostanie kiedyś ocalony mimo cierpień.
„Hiob” grany z powodzeniem nie tylko we Lwowie, ale w wielu krajach
świata w tym roku otrzymał nagrodę "Perły" na IV Międzynarodowym
Festiwalu Teatrów Europy Środkowej "Sąsiedzi" w Lublinie, która
dołączyła do bogatej kolekcji nagród lwowskiego teatru. Doceniła to
również i kazimierska publiczność.